Zróbmy sobie zombie

2a

Kto jeszcze pamięta o wampirach? Kiepskie notowania ostatniej części Zmierzchu pokazały, że pora przerzucić się na kolejny rodzaj nieumarłych. Już nie wegetarian, a zagorzałych mięsożerców (ludożerców…?). Nadszedł czas na zombie.

1 marca na ekrany polskich kin trafi najnowszy film o miłości międzygatunkowej – on, introwertyczny zombie i ona, walcząca o przeżycie dziewczyna ze świata ludzi, niczym Romeo i Julia muszą przekonać otoczenie, że łączące ich uczucie to coś więcej niż tylko ochota na kawałek ciepłego ciała… Brzmi śmiesznie? I tak ma być. Wiecznie żywy (Warm bodies) to historia opowiedziana z dużą dawką humoru – chyba nawet reżyser nie traktuje jej poważnie.

Zrobienie dziecka zombie to koszt kilkuset dolarów

Zrobienie dziecka zombie to koszt kilkuset dolarów

Ale czy ktoś zastanawiał się, jakby wyglądał owoc takiej ludzko-zombiej miłości? Autorka tej strony całkiem nieźle poradziła sobie z odpowiedzią. Patrząc na jej drogocenne (i to nie tylko dlatego, że kosztują od 650 do 1500 dolarów) lalki przedstawiające dzieci nieumarłych aż ma się ochotę powiedzieć: kochanie, zróbmy sobie zombie!

Ci, którzy nie mają uczuć rodzicielskich (albo dolarów na zbyciu), a chcieliby zaprzyjaźnić się z jakimś zagubionym zombie, mogą ewentualnie wziąć udział w zombie walk. Najbliższy pochód zombie (tj. ludzi przebranych za zombie) wstępnie planuje się w Warszawie na czerwiec, podobnie jak rok temu. Nie chce Wam się czekać? Spróbujcie szczęścia w Indonezji. Może akurat traficie na święto Ma’Nene – raz na trzy lata Indonezyjczycy wyciągają z grobu swoich zmarłych, fundują im najróżniejsze zabiegi upiększające, a następnie oprowadzają po wiosce. Jest to jednak forma okazania miłości i szacunku, a nie zabawa – jeśli nie macie przyjaznych zamiarów, lepiej zostańcie w domu.

Możecie w nim albo pograć w jedną z licznych gier poświęconych zombie (z komputerowych polecam Plants vs. Zombies, w której waleczne kwiatki i warzywa bronią domu przed atakiem wygłodniałych nieumarłych) albo poczytać klasyczną powieść Jane Austen, autorki Dumy i Uprzedzenia, w lekko unowocześnionej wersji:  Duma i Uprzedzenia i Zombi.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Nadal za mało zombie? Możecie zaprosić je do swojego domu. W przygotowaniach do uroczystej kolacji przyda się książka kucharska z przepisami na ciasteczka dla zombie, a najlepiej - dwie książki. Czujecie, że przed (z)jedzeniem potrzebujecie się trochę odświeżyć? Rozważcie zakup płynów do kąpieli z linii zombie-friendly marki Bloodbath. W tym sezonie polecamy zapachy zombie zen, coffin candy oraz zombie love. Oczywiście, wszystkie kosmetyki są bez parabenów – dbamy o zdrową, polską żywność… To znaczy społeczność.

Nagle za dużo zombie? Nie martwcie się, jeszcze nie jest za późno. Max Brooks przygotował specjalny podręcznik, który pomoże wam przetrwać apokalipsę. By przeżyć należy ściśle przestrzegać opisanych procedur, a w razie potrzeby skontaktować się z amerykańskim rządem. Nie tak dawno opublikował on bowiem instrukcję, jak postępować w przypadku katastrofy zombie (oraz pozostałych katastrof). Kto wie, może część rad sprawdzi się i w naszych rodzimych warunkach?

Jeśli jednak wybieracie polskie produkty, warto posłuchać co w kwestii zombie mają do powiedzenia chłopaki z Lao Che w klipie Zombi! Może zainspirują Was do wymyślenia własnych sposobów ucieczki? A jeśli nie, to przynajmniej zanucicie wspólnie:

Alarm! Radio Alarm trąbi. Każą smarować się maścią na zombie…

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Dziś polecamy film gadzet horror muzyka Slider zombie

Wasze komentarze

Niezależnie, czy komentujesz jako Gość, czy też korzystając z jednego z dostępnych trybów logowania - Twój adres e-mail nie zostanie upubliczniony bez Twojej zgody.