Carcassonne – buduj zamki i napadaj na miasta przeciwnika

1

Nie wiesz co robić w świąteczne popołudnie, gdy przyjedzie w odwiedziny dalsza rodzina?  Albo szukasz pomysłu na spędzenie deszczowego weekendu? My przenieśliśmy się do słonecznego Carcassonne, gdzie walczyliśmy o każdy kawałek średniowiecznego zamku, drogi czy nawet pola. Rycerze, złodzieje i farmerzy stanęli do boju. A kto miał smoka… ten nie zawahał się go użyć.

Brzmi ciekawie? Bo jest! Carcassonne, choć liczy sobie już ponad trzynaście lat, nadal uchodzi za jedną z najlepszych gier planszowych na świecie. My sami, mimo że dostaliśmy ją wieki temu, wciąż sięgamy po nią naprawdę często – i nie tylko dlatego, że zapoczątkowała nasze zainteresowanie planszówkami.

Pudełko Carcassonne: big box jest naprawdę sporych rozmiarów

Pudełko Carcassonne: big box jest naprawdę sporych rozmiarów

Po prostu można w nią grać z każdym: z młodszą kuzynką, grupą znajomych przy winie (do rozgrywki wystarczą 2 osoby, ale przy 5 to dopiero zabawa!) czy starszymi ludźmi, którzy wcześniej nie mieli żadnego kontaktu z tego typu formą rozrywki.

Podstawowe zasady są proste: za pomocą losowanych żetonów należy ułożyć łąki, miasta i drogi, a następnie zdobyć kontrolę nad najbardziej atrakcyjnymi obiektami. W tzw. big boksie, który dostaliśmy na prezent, było ponadto pięć dodatków (które umożliwiały stawianie mostów czy wysłanie na łowy… smoka). Każdy z nich jest ciekawy, jednak o ile sama gra podstawowa zajmuje ok. pół godziny, o tyle z dołączonymi dodatkami już około półtorej. Czy jest zatem sens kupować wszystkie dodatki (na rynku funkcjonuje ich kilkadziesiąt, a ciągle pojawiają się nowe)? Tak, ale jeśli nie zamierzacie spędzić nad planszą całego popołudnia, grajcie z kilkoma na zmianę.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

To, co stanowi o sukcesie Carcassonne, to z jednej strony jej familijny charakter (nadaje się na świąteczne popołudnia, gdy zamiast oglądania telewizji można pośmiać się wspólnie z całą rodziną), a z drugiej idealne wyważenie między losowością a koniecznością strategicznego myślenia. Plusem są także pięknie wykonane żetony, figurki oraz wszystkie inne elementy. Tylko trzeba mieć wystarczająco duży stół, by móc swobodnie rozbudowywać miasto na wszystkie strony. Niestety, nasz ostatecznie okazał się zbyt mały, a Ktulu brykający po całym mieszkaniu utrudnia ewentualne granie na podłodze. Poza tym czasem mamy ochotę jedynie na podstawową grę, a wizja sprzątania wszystkich kafelków (jest ich sporo i w „okrojonej” wersji) trochę ostudza nasz zapał.

Kafelki, z których układa się planszę (miasta, drogi, pola...)

Kafelki, z których układa się planszę (miasta, drogi, pola…)

Rozwiązaniem może być Carcassonne w wydaniu na iOS-a (wersja uniwersalna – dla iPhone’a i iPada) albo Androida: choć dostępnych jest tylko kilka dodatków w formie cyfrowej, wystarczą na szybką grę czy to w domu, czy to w podróży. Choć z pewnością rozgrywka traci wtedy na atmosferze, jest mniej czasochłonna. Być może kiedyś napiszemy o niej więcej.

Dopóki nie poznałam Carcassonne, nawet nie przepuszczałam, że kiedykolwiek polubię planszówki. Niby grałam kiedyś w Chińczyka, może nawet w Monopol… tylko co z tego? Teraz, po blisko dwóch latach bliższej znajomości z grami planszowymi (a mam świadomość, że to dopiero początek, bo wybór jest ogromny), mogę śmiało powiedzieć: każda gra to zupełnie inny świat. W przypadku Carcassonne naprawdę warto go poznać.

bez komputera dla grupy dla pary Dziś polecamy gry gry planszowe Slider w domu

Wasze komentarze

Niezależnie, czy komentujesz jako Gość, czy też korzystając z jednego z dostępnych trybów logowania - Twój adres e-mail nie zostanie upubliczniony bez Twojej zgody.