W co zagramy w marcu 2014 roku – przegląd nowości wydawniczych

marzec14_nowosci_gry

Od czasu listopadowych premier konsol PlayStation 4 oraz Xboksa One (przynajmniej w tych bardziej cywilizowanych regionach świata), kalendarz wydawniczy, mówiąc krótko, nie zachwycał. W marcu jednak ta sytuacja zmienia się o 180, czy też – jak chcą niektórzy – 360, stopni. Nie należy wprawdzie oczekiwać lawiny nowości, aczkolwiek niemal każda z nadchodzących produkcji zapowiada się co najmniej ciekawie. Dlatego też wybór polecanej „piątki” okazał się tym razem zadaniem wyjątkowo niewdzięcznym.

southparkSouth Park: Kijek Prawdy

Data premiery: 6 marca
Platformy: PC (od 79,00 zł), PlayStation 3 (od 163,15 zł), Xbox 360 (od 163,15 zł)
Wersja językowa: polska (napisy)
Gatunek: RPG

Kilkakrotnie przekładana data premiery, zaliczona po drodze zmiana wydawcy, ale tym razem nic niepożądanego nie ma prawa się wydarzyć. Nie będę ukrywał – Kijek Prawdy to gra, na którą ostrzę sobie zęby od dłuższego czasu. RPG z systemem walki mocno nawiązującym do japońskich przedstawicieli gatunku, oprawa żywcem wyjęta ze śledzonego przeze mnie od ponad dekady serialu oraz scenariusz przygotowany przez twórców serii, Treya Parkera i Matta Stone’a – to musi się udać! Nie zabraknie też humoru i całej plejady postaci znanych z telewizyjnego oryginału. Jako nowy dzieciak w mieście wplątani zostaniemy w walkę o prastary artefakt, dołączymy do paczki Stana, Kyle’a oraz mistrza magii Cartmana i – jak to często w role-playach bywa – na naszych barkach spocznie obowiązek uratowania świata. A przynajmniej miasteczka. Tylko Kenny’ego strach włączać do drużyny. Nie wiem jak Wy, ale „screw you guys, I’m going home”…grać w grę”.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

titanfallTitanfall

Data premiery: 13 marca
Platformy: PC (od 118,80 zł), Xbox 360 (od 197,30 zł), Xbox One (od 226,50 zł)
Wersja językowa: polska (napisy)
Gatunek: gra akcji, strzelanina z perspektywy pierwszej osoby

Zgodnie z założeniami, produkcja studia Respawn Entertainment ma być dla najnowszej konsoli Microsoftu tym, czym dla Xboksa okazała się pierwsza odsłona cyklu Halo. Titanfalla krótko można by scharakteryzować w następujący sposób: dynamiczna, pierwszoosobowa gra akcji z mechami i naciskiem wyraźnie położonym na wieloosobowe starcia. W teorii jest świetnie, całkiem dobrze wypadły również niedawno zakończone testy trybu sieciowego. Za całość odpowiadają Vince Zampella i Jason West – prawowici ojcowie sukcesu Call of Duty („prawowici”, bo – jak powszechnie wiadomo – sukces ojców ma wielu). Należy zatem spodziewać się skrzyżowania znanego schematu z MechWarriorem. To od nas zależeć będzie, czy z przeciwnikami rozprawimy się własnoręcznie, czy też zasiądziemy za sterami robota. Graficznych wodotrysków jednak nie uświadczymy, w końcu napędzający grę silnik Source pamięta jeszcze czasy drugiego Half-Life’a. Xboksy miały już udaną serię gier z mechami, szkoda tylko, że MechAssaulta porzucono po dwóch częściach. Oby Titanfall okazał się co najmniej równie dobry.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

darksouls2Dark Souls II

Data premiery: 14 marca
Platformy: PlayStation 3 (od 179,99 zł), Xbox 360 (od 189,00 zł)
Wersja językowa: polska (napisy)
Gatunek: gra akcji, RPG

W życiu pewne są dwie rzeczy – narodziny i śmierć” – po kontakcie z serią Souls ta prawda staje się nad podziw gorzka. Tyle tylko, że tutaj śmierć nie jest zjawiskiem jednorazowym. Czyha na nas na każdym kroku, za rogiem,  pod nogami i tuż nad głową. Co jednak najbardziej niezwykłe, kolejne porażki nie frustrują, a – jeżeli tylko wyciągamy z nich odpowiednie wnioski – motywują do podjęcia kolejnej próby. I kolejnej, i kolejnej… W praktyce to właśnie wysoki poziom trudności stanowi główny czynnik przyciągający do Demon’s Souls oraz Dark Souls. W dobie licznych ułatwień i prowadzenia gracza za rękę, From Software płynie pod prąd i serwuje danie, do którego nie można usiąść na kwadrans, rozmawiając w tym samym czasie przez telefon i kątem oka spoglądając na skrzynkę pocztową. Walce trzeba poświęcić się bez reszty, ale w wyjątkowy sposób potrafi ona to wynagrodzić, a satysfakcji z pokonania piętrzonych przed graczem trudności nie można pomylić z niczym innym. Najnowsza odsłona niczego w tym schemacie nie zmieni. To klasyczna kontynuacja – dostaniemy po prostu więcej znanej, odrobinę doszlifowanej zawartości. Pytanie tylko, czy wystarczy Wam czasu i odwagi?
Wersja na komputery osobiste powinna trafić do sprzedaży w II kwartale roku. Nieoficjalnie mówi się o końcówce kwietnia, aczkolwiek plotki te nie zostały póki co potwierdzone.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

yaibang2Yaiba: Ninja Gaiden Z

Data premiery: 21 marca
Platformy: PlayStation 3 (od 199,90 zł), Xbox 360 (od 199,90 zł)
Wersja językowa: angielska
Gatunek: gra akcji, slasher

Jeżeli już mówimy o wyzwaniach, to nie sposób nie wspomnieć o Ninja Gaiden. Okazja jest ku temu doskonała, bo nowa odsłona tego cyklu już niebawem rzuci nam rękawicę. Yaiba Kamikaze wyzwał niegdyś na pojedynek samego Ryu Hayabusę i – ku swojemu zaskoczeniu – doznał srogiej porażki, tracąc przy okazji ramię oraz oko. Od niechybnej śmierci odratowany został przez tajemniczą organizację, która zastąpiła ubytki jego ciała mechanicznymi zamiennikami i zaoferowała możliwość wyrównania rachunków z władającym Mieczem smoka wojownikiem. Zanim jednak Yaiba raz jeszcze skrzyżuje ostrza z przywódcą klanu Hayabusa, będzie musiał uporać się z plagą zombie i odnaleźć źródło infekcji. Tak oto łowca stał się zwierzyną. Zmiany sięgają zresztą głębiej. To w zasadzie odmienne spojrzenie na sagę, z delikatnym przymrużeniem oka, komiksową oprawą i pokręconą stylistyką przywodzącą na myśl No More Heroes i inne osiągnięcia Goichiego Sudy. Trudności porównywalnych z tymi towarzyszącymi ukończeniu Ninja Gaiden Black na poziomie Master Ninja raczej się nie spodziewam, aczkolwiek zapowiada się efektowne odświeżenie tej, delikatnie zakurzonej po premierze poprzedniej części, marki.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

diablo3_reaperDiablo III: Reaper of Souls

Data premiery: 25 marca
Platformy: PC (od 108,30 zł)
Wersja językowa: polska (pełna)
Gatunek: RPG, hack’n'slash

Niewielu jest producentów, którzy na pytanie o datę premiery ich nadchodzącej gry mogą bez skrępowania i przy pełnej akceptacji odbiorców odpowiedzieć po prostu „kiedy będzie gotowa”. Do tego wąskiego grona niewątpliwie zalicza się Blizzard. Niespełna dwa lata po premierze podstawowego wydania, do sprzedaży trafi pierwsze fabularne rozszerzenie do Diablo III. Obok zbalansowania rozgrywki, przede wszystkim poprzez zamknięcie domów aukcyjnych (co nastąpi 18 marca) i przeniesienie środka ciężkości z ilości na jakość zdobywanych w trakcie wyprawy przedmiotów, Reaper of Souls przyniesie kolejny akt historii, nowego bohatera – władającego magią, ciężkozbrojnego krzyżowca (odpowiednik znanego z „dwójki” paladyna) oraz tryb przygodowy, w którym śledzenie historii ustępuje miejsca niczym nieskrępowanej eksploracji świata. Limit rozwoju postaci zostanie z kolei podniesiony do 70 poziomu. Oczywiście spodziewać należy się też masy mniejszych dodatków, ot choćby umiejętności i elementów wyposażenia. Być może tym razem uda się zadać tytułowemu przeciwnikowi ostateczny cios?

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Tak jak wspomniałem we wstępie – powyższe zestawienie krystalizowało się w bólach. Ofiarami marcowego urodzaju padły przede wszystkim dwie pozycje: inFamous: Second Son (gra zadebiutuje w pełni zlokalizowanym wydaniu 21 marca, wyłącznie na konsoli PlayStation 4, w cenie od 232,45 zł) oraz – nad czym szczególnie boleję – Metal Gear Solid V: Ground Zeroes (premiera 20 marca, na PlayStation 3 w cenie od 108,50 zł, Xboksa 360 – od 108,50 zł, PlayStation 4 – od 128,90 zł i Xboksa One – od 128,90 zł; bez polskiej wersji językowej). O ile w tym pierwszym przypadku po prostu brakuje mi wiary w powiew świeżości na miarę nowej generacji, który miałaby nieść ze sobą produkcja studia Sucker Punch (choć z chęcią za jakiś czas słowa te odszczekam), o tyle w drugim – sprawa jest dalece bardziej złożona. Uwielbiam MGS-a. To jedna z moich ulubionych serii, a trzecią jej część uważam za absolutny majstersztyk. Nie ma powodów, by przypuszczać, że tym razem Hideo Kojima i spółka zawiodą, aczkolwiek trafiamy tu na pewien zgrzyt. Zanim pełnoprawny Metal Gear Solid V wyląduje na sklepowych półkach, Konami próbuje nam sprzedać prolog o podtytule Ground Zeroes. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie docierające z różnych źródeł informacje (potwierdzone zresztą nieoficjalnie przez wydawcę) o długości rozgrywki. Niestety dwie godziny nawet najlepszej zabawy niezbyt dobrze korespondują z proponowaną ceną. Szkoda.

Dziś polecamy gry komputery konsole nowosci wydawnicze

Wasze komentarze

Niezależnie, czy komentujesz jako Gość, czy też korzystając z jednego z dostępnych trybów logowania - Twój adres e-mail nie zostanie upubliczniony bez Twojej zgody.