Lost Souls Alley – zmierz się z prastarym złem w samym sercu Krakowa

lost_souls_alley

Nie od dziś wiadomo, że w Krakowie na Brackiej pada deszcz, z wieży kościoła Mariackiego rozbrzmiewa hejnał, a smok wawelski czyha na niewinne owieczki. Sądziliście, że najstraszniejsze, co może Was spotkać w byłej stolicy Polski to grupka podpitych, szukających szczęścia Brytyjczyków? Jesteście w błędzie. Zło nie śpi i czyha tuż za rogiem. Dokładnie na pierwszym piętrze.

lost_souls_alley_2Zaniedbana kamienica – najpewniej wybudowana na gruzach starego, indiańskiego cmentarza – przy ulicy Floriańskiej 6 skrywa mroczny sekret. Kręte, zbutwiałe schody prowadzą do miejsca, w którym granica pomiędzy jawą a sennym koszmarem niebezpiecznie się zaciera. Do siedziby pierwotnego zła, zabłąkanych dusz i pełnych Pampersów. Jeżeli słowa wyliczanki „one, two, Freddy’s coming for you” nie są Wam obce – poczujecie się jak w domu. Chwilę później marzyć będziecie tylko o tym, by możliwie szybko go opuścić.

W bezpośrednim sąsiedztwie znanych i obleganych zakątków wyrosła kolejna atrakcja – Lost Souls Alley. Niewątpliwie warto odwiedzić to miejsce i – będąc wyposażonym wyłącznie w rzucającą wąski snop światła latarkę – stawić czoła ciemnej stronie miasta. Szereg tworzących swoisty labirynt pomieszczeń jak żywo (choć w tym kontekście nie jest to szczególnie fortunnie użyty zwrot) przypomni Wam najbardziej mrożące krew w żyłach sceny z filmów grozy. Mógłbym tutaj rozpocząć długą wyliczankę, ale absolutnie nie ma takiej potrzeby. Pomyślcie po prostu o czymś naprawdę przerażającym – na Floriańskiej na pewno stawicie temu czoła. Pytanie jedynie, czy jesteście na tę konfrontację gotowi?

lost_souls_alley_3Lost Souls Alley wyrasta na atrakcję absolutnie obowiązkową dla wszystkich poszukiwaczy mocnych wrażeń. Niby w samym sercu Krakowa, a jednak na uboczu. Podobnie rzecz ma się ze zjawami, które tam spotkacie, a które przecież na co dzień – jak uczą japońskie horrory – egzystują tuż obok nas, niemal na wyciągnięcie ręki. Zdecydowanie nie jest to wyprawa dla ludzi o słabych nerwach. Uczucie niepewności z jednej i zaciekawienia z drugiej strony potęgują reakcje osób na naszych oczach dosłownie wypadających z krzykiem przez ostatnie drzwi tego domu strachów. Im się udało. Mieli szczęście.

Odwiedzając gród Kraka uwzględnijcie to miejsce w swoich planach. Wizyta nie zajmie Wam wiele czasu (przejście przez wszystkie pomieszczenia trwa około 15-20 minut, choć sprinterów zapewne nie brakuje). Nie spieszcie się jednak, przestrzegajcie ustalonych zasad, chłońcie atmosferę i… mocno trzymajcie latarkę – potężny skok poziomu adrenaliny wliczono w cenę biletu.

Na marginesie należy dodać, iż organizatorzy planują przebudowę nawiedzonego piętra i szykują w związku z tym kilka makabrycznych niespodzianek. Dla weteranów Czy boisz się ciemności? kąsek już teraz jest smakowity i aż strach pomyśleć jak Lost Souls Alley wyglądać będzie za jakiś czas.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Dziś polecamy horror krakow miejsca Slider wystawa

Wasze komentarze

Niezależnie, czy komentujesz jako Gość, czy też korzystając z jednego z dostępnych trybów logowania - Twój adres e-mail nie zostanie upubliczniony bez Twojej zgody.
  • Azis

    Według naszej ekipy z całej sylwestrowo-turystycznej wycieczki
    największą atrakcją było Lost Souls Alley. Bałam się bardzo, ale nie
    żałuje i polecam wszystkim, którzy lubią dreszczyk emocji i potężną dawkę adrenaliny :)
    Oczywiście odwiedzę to miejsce po przebudowie i dam się zaskoczyć jeszcze raz :)
    Pozdrawiam :)

  • f

    Mam wrazeniez ze to ktoras zblakana dusza pisala :> i

  • Pingback: W co zagramy w kwietniu 2014 roku – przegląd nowości wydawniczych | Pomyslowo.net

  • Dorota

    Pomysl bajka warto zwiedzic szczerze polecam

  • Tom

    Nie śmiałbym się z pewnych rzeczyCo szatan mówi na egzorcyzmach – ks. Piotr Glas, egzorcysta, cz. 1: https://youtu.be/ecXMagpN1hY