O nas

Połowa grudnia, a Ty nerwowo przerzucasz zawartość sklepowych półek w poszukiwaniu gwiazdowego prezentu? Zbliżają się Walentynki (owszem, to komercyjne święto, ale każda okazja do sprawienia komuś radości jest dobra), a Tobie brakuje inspiracji i planu na zaaranżowanie wyjątkowego wieczoru? A może, tak po prostu, bez okazji chciałbyś zaskoczyć czymś bliską Twojemu sercu osobę i zobaczyć szczery uśmiech na jej twarzy?

Dobrze trafiłeś. Pomysłowo to blog dla osób szukających ciekawych propozycji na spędzenie wolnego czasu, nietuzinkowych pomysłów na prezent lub – najzwyczajniej w świecie – drobnych wskazówek, w jaki sposób na co dzień pokazać komuś, że się o nim myśli. To tutaj przeczytacie o rewelacyjnie zapowiadającym się koncercie czy zapadającym w pamięć filmie – niekoniecznie znanym z ulicznych billboardów. Zarekomendujemy miejsca, które – choć może na pierwszy rzut oka niepozorne – warto odwiedzić z drugą połówką, znajomym bądź w większej grupie. A następnie, wspólnie z Wami (bo swoimi pomysłami możecie dzielić się o każdej porze dnia i nocy) rozkręcimy imprezę na dobry początek weekendu. Szukacie czegoś na konkretną okazję? Dajcie znać, żaden pomysł nie jest nam straszny!

Pomysłowo tworzą dla Was Dorota i Dominik, Dominik i Dorota, czyli Domidor. Mężnie i bohatersko wspierani przez Ktula… czyli Ktula.

dorota_omnie

Dorota

Przez długi czas upierała się, by za cały opis posłużyło „mała, ruda i wredna” oraz zdjęcie wiewiórki.
Ze wszystkich pomysłów najczęściej realizuje te najdziwniejsze. Jeżeli ma zobaczyć najnowszy hit filmowy, prawie na pewno pójdzie na francuski monodram w języku starogreckim. Często się gubi, ale po drodze znajduje coś ciekawego i w konsekwencji wcale jej to nie przeszkadza. Jako dziecko chciała być paleontologiem, potem zajmowała się dyplomacją w Ministerstwie Kultury, ostatecznie wybrała dział HR zagranicznej korpo. Specjalizuje się w rzeczach, które zdaniem znajomych nie mają prawa się wydarzyć: gdy jest bez grosza, leci za darmo na parę miesięcy do Stanów, gdy nie ma tytułu licencjata z danego kierunku, dostaje się na studia magisterskie z najwyższym wynikiem.

Zajmuje się (trochę po amatorsku) deoupage’em i scrapbookingiem. Lubi fantastykę, planszówki i gry komputerowe.

Pisze własną książkę. Jak na razie nie ma ani jednej strony.

dominik_omnie

Dominik

Od szczenięcych lat żywo zainteresowany historią, literaturą, kinomatografią, elektroniczną rozrywką i zaszczepioną przez rodziców pasją do podróży. Szeroko utalentowany sportowo (czytaj: z mniejszym albo większym zapałem i powodzeniem imał się wielu dyscyplin), szczególnie ceniący sobie tenisa ziemnego, narciarstwo i piłkę nożną (choć – ze względu na ograniczone umiejętności – bardziej kopie niż rzeczywiście gra).

Zdaniem niektórych – „człowiek starej daty”, co aż nazbyt wydatnie odzwierciedla jego gust muzyczny. Pod prysznicem prędzej zanuci (bo śpiewać nie umie) W małym kinie Mieczysława Fogga aniżeli kolejny przebój Beyonce czy Rihanny. Dobrze czuje się przy akompaniamencie klasyków z lat 80. i 90., ale na jego playliście obok Guns N’ Roses i Queen goszczą między innymi Placebo, System of a Down, Skillet oraz Rev Theory. Na przełomie XX i XXI stulecia „miał fazę” na rap, następnie przeszedł przez Kazika, Kult i inne KNŻ-ty. Generalnie lubi alternatywny rock. Tylko co to tak naprawdę znaczy w czasach, kiedy do wszystkiego można przypiąć łatkę „indie”?

Z wykształcenia i zawodu prawnik. Obronił pracę magisterską z zakresu prawa własności intelektualnej. Przez lata związany z branżą elektronicznej rozrywki, w trakcie studiów tworzył w CD Projekcie i gram.pl pierwszy w Polsce dział community z prawdziwego zdarzenia. Wcześniej pisał dla kilku czasopism i branżowych serwisów internetowych, między innymi kultowego w pewnych kręgach e-zinu Załoga G. Tam zresztą jak nigdzie wcześniej ani później miał okazję podszlifować swój redaktorski warsztat.

Warszawski słoik.

Ktulu, a właściwie Cthulhu Ami VanDolls*PL

ktulu_omnie Oficjalnie, za Wikipedią, wolną encyklopedią:

istota fikcyjna, Wielki Przedwieczny, najbardziej znane bóstwo z kręgu mitów stworzonych przez H.P. Lovecrafta. Zwany jest Bratem lub Kapłanem Przedwiecznych, Al-Khadhulu, Kuthulu, Set-Hulhu lub Chta-lhu. (…) Cthulhu leży uśpiony na dnie Pacyfiku w cyklopowym mieście R’lyeh, kiedy jednak gwiazdy ustawią się we właściwym porządku, powróci i odzyska władzę nad światem.

Na co dzień: inkarnacja przedwiecznego zła w postaci niebieskookiego kocura rasy Ragdoll o miękkim futrze, puszystym ogonie i pokaźnych gabarytach (docelowo ponad 10 kg samych mięśni). Przebiegły z natury – z łatwością przekonał alergika na kocią sierść, że wpuszczenie go do łóżka nie grozi ciężkim uczuleniem. Kłamał. Kocha dobre jedzenie, zwłaszcza homary, ekologiczną wołowinę i łososia w wodorostach oraz… wodę wprost z kranu. Większość czasu spędza na wskakiwaniu na stoły, zrzucaniu kruchych przedmiotów z szaf, a także wyrywaniu kabli z konsoli, gdy Dominik gra w FIF-ę. W wolnych chwilach obmyśla plan przejęcia władzy nad światem.

Lubi mruczeć.

omnie